piątek, 12 maja 2017

Smok Eustachy

Czy ja przypadkiem ostatnio nie pokazywałam Wam mojej przerwy w kocykach?
Nooo... Także ten...


W rozdarciu między kocykiem a nagłym natchnieniem smoczym, powstał Eustachy.
Niewielki smok (16 cm) o niezwykle wielkim i odważnym sercu ;)


Eustachy... ten wdzięk i klasa... i te oczyska.... 
Taaa i apetyt ;) konia z kopytami na jedno posiedzenie pochłonie ;)







niedziela, 7 maja 2017

Króliś śpioch

Czego nie powinnam robić kiedy mam zaczęte 3 koce... grzebać w pintereście ;)
Jednak jak się kręci 370 kółeczek, potrzeba czasem się zrelaksować jakimś szybkim udziergiem ;)


Nie do końca jestem pewna czy znalazłam ją ja czy ona mnie ;) czasem otwieram pineresta i zanim zacznę szukać czego potrzebuję, to moja lista w 30 sekund puchnie od projektów "muszę wydziergać"...
Tako więc powstała podusia przytulanka dla córci mojej.


A poniżej królisia na zaczętym kocyku, który też robię z przeznaczeniem dla córci :D W ramach rekompensaty, że na swój temperaturowy musi poczekać jeszcze kawał czasu :D


pattern SpinAYarnCrochet

Fioletowe bolerko

Mało jest akrylowych włóczek które używam... no w sumie to praktycznie w ogóle.
Kiedyś tam za czasów dinozaurów, pierwsze czapki i maskotki uczyłam się robić akrylowym dziadostwem. Czapkę pierwszą nawet zrobiłam z jakiś średniowiecznych zapasów niewiadomego pochodzenia z domu mego rodzinnego :D
Szukając jednak włóczki z metalizowaną nitką, udało mi się znaleźć dzięki Ani włóczkę Phildar Diamant.


Tako więc się matka na syna komunię szykuje :D i w końcu coś dla siebie robi ;) pomijając czapkę i komin ;)
Jak wygląda na ludziu też Wam pokażę, tylko sobie kieckę zrobię i cyknę fotkę ;)

Bolerko na mua :D